Nie tylko cena zakupu i paliwo. Czym jest TCO i jak naprawdę policzyć, ile kosztuje nas samochód?

Mikołaj Mikiciuk

tco

Czy wiesz, że samochód kosztuje znacznie więcej niż wynika to z ceny na fakturze? Na ostateczny rachunek składa się wiele wydatków związanych m.in. z codzienną eksploatacją auta. Dowiedz się, jak obliczyć rzeczywisty koszt posiadania auta i sprawdź, czy i jak zewnętrzne finansowanie pomaga kontrolować takie wydatki.

Czym jest TCO samochodu?

TCO (z ang. Total Cost of Ownership) oznacza całkowity koszt posiadania, np. samochodu w określonym czasie. Uwzględnia nie tylko cenę zakupu pojazdu, ale również wszystkie wydatki związane z jego użytkowaniem, utrzymaniem i późniejszą odsprzedażą.

Gdy policzysz TCO, dowiesz się, ile samochód faktycznie kosztuje cię miesięcznie, rocznie i w całym okresie użytkowania. Łatwiej też ocenisz, które wydatki najbardziej obciążają budżet i na które z nich możesz wpłynąć na etapie wyboru auta oraz sposobu jego finansowania.

Co się składa na całkowity koszt posiadania samochodu?

Całkowity koszt posiadania samochodu obejmuje wszystkie wydatki, które ponosisz od momentu zakupu auta aż do jego sprzedaży lub zakończenia umowy finansowania. Część z nich pojawia się regularnie, a inne tylko okresowo, dlatego łatwo pominąć je podczas planowania budżetu.

Do TCO zaliczają się przede wszystkim:

·       Cena zakupu lub koszty finansowania – gotówka przeznaczona na zakup lub, w przypadku kredytu, wkład własny, miesięczne raty, prowizje oraz inne opłaty wynikające z umowy kredytowej.

·       Utrata wartości samochodu (deprecjacja) – różnica między początkową ceną a kwotą uzyskaną podczas jego późniejszej sprzedaży.

·       Paliwo/ energia – koszty tankowania lub ładowania, które zależą m.in. od średniego zużycia paliwa/ energii, rocznego przebiegu, stylu jazdy i aktualnych cen na stacjach lub ładowarkach.

·       Ubezpieczenie – nie tylko obowiązkowe OC, ale również AC oraz pozostałe ubezpieczenia dobrowolne.

·       Serwis i naprawy – przeglądy okresowe, badania techniczne, wymiana płynów eksploatacyjnych, usuwanie usterek oraz poważniejsze naprawy.

·       Opony – zakup, wymiana, wyważanie, przechowywanie.

·       Pozostałe opłaty – w tym na przykład przejazdy autostradami, myjnia, parkowanie oraz koszty garażowania.

Nie każdy wydatek w tym samym stopniu obciąża budżet. Wiele zależy od modelu i marki pojazdu, jego wieku, przebiegu oraz sposobu użytkowania. Przy wyliczaniu TCO trzeba więc uwzględnić konkretny okres, np. 3-4 lata, zamiast analizować koszty bez ustalonej wcześniej perspektywy czasowej.

Jak obliczyć TCO?

Aby obliczyć TCO, określ okres, w którym planujesz korzystać z samochodu. Następnie zsumuj wszystkie wydatki związane z zakupem (lub finansowaniem) i użytkowaniem auta. Od otrzymanej kwoty odejmij jego przewidywaną wartość przy sprzedaży.

Możesz posłużyć się prostym wzorem:

TCO = koszt zakupu lub finansowania + koszty użytkowania – wartość samochodu na koniec okresu

Gotowy wynik podziel przez liczbę miesięcy użytkowania pojazdu. W ten sposób dowiesz się, ile miesięcznie kosztuje cię samochód.

Przykład obliczenia TCO pojazdu

Załóżmy, że kupujesz samochód za 120 000 zł i planujesz korzystać z niego przez 4 lata (48 miesięcy). W tym czasie poniesiesz wydatki, takie jak:

●       paliwo: 28 000 zł,

●       ubezpieczenie: 12 000 zł,

●       serwis i naprawy: 8 000 zł,

●       opony: 4 000 zł,

●       pozostałe opłaty: 3 000 zł.

(Łączne koszty eksploatacji: 55 000 zł)

Po czterech latach sprzedajesz samochód za 70 000 zł. TCO wyniesie więc:

120 000 zł + 55 000 zł – 70 000 zł = 105 000 zł

Po podzieleniu tej kwoty przez 48 miesięcy otrzymasz około 2188 zł. Tyle w przyjętym okresie wynosi średni miesięczny koszt posiadania i użytkowania samochodu.

Czy odpowiednie finansowanie może zmniejszyć TCO auta?

Duży wpływ na wysokość TCO mają wybrany model samochodu i sposób jego użytkowania, ale swój udział ma też… forma finansowania. Czy wiesz, że odpowiednio skonstruowany kredyt samochodowy może pomóc uporządkować i ustabilizować miesięczne obciążenie budżetu, a także zwiększyć przewidywalność kosztów?

Za przykład może posłużyć kredyt oparty o spłatę utraty wartości pojazdu oferowany przez Toyota Bank. Niskie miesięczne raty wynikają z tego, że w trakcie umowy spłacasz przede wszystkim tę część wartości auta, którą traci w czasie użytkowania. Natomiast pozostała część (nawet na poziomie 50% wartości samochodu) pozostaje do rozliczenia w ostatniej racie. Nie oznacza to jednak, że musisz spłacić ją z własnych środków. Umowa z Toyota Bank zakłada, że możesz oddać lub odsprzedać samochód dilerowi, a uzyskaną kwotę przeznaczyć na pokrycie raty końcowej. Ewentualna nadwyżka może posłużyć jako wkład własny przy finansowaniu kolejnego auta.

Taki kredyt ogranicza przede wszystkim ryzyko związane z utratą wartości samochodu. Gwarantowany odkup pozwala z góry przewidzieć sposób rozliczenia pojazdu, a niższe raty zmniejszają bieżące obciążenie budżetu. Należy pamiętać, że chociaż elastyczne finansowanie pomaga utrzymać płynność, to ostateczne TCO nadal obejmuje odsetki, prowizje i inne koszty umowy kredytowej.

Jeśli nie chcesz od razu angażować dużej części własnych środków na zakup nowego samochodu, a jednocześnie musisz pokrywać bieżące koszty eksploatacji auta, rozważ elastyczne finansowanie. Niski wkład własny i niższa miesięczna rata pozwalają odciążyć budżet i zachować większą swobodę finansową.

Oceń post

Dodaj komentarz